Warto zajrzeć

cala-Polska-czyta-dzieciom

Ogłoszenia

Praca u nas

 

Jeżeli interesuje Cię praca w naszej szkole 

Więcej …
 
Kształcenie na odległość

 Ośrodek Rozwoju  Polskiej  Edukacji za Granicą w Warszawie prowadzi zajęcia w systemie nauczania na odległość. Organizuje także koła zainteresowań i doradztwo dla uczniów i rodziców planujących powrót do Polski.

Więcej …

Z życia szkoły

Bal na 102 w SPK


 „W karnawale- w karnawale są imprezy na 102. W karnawale na parkiecie  tańczy Włodek i Mareczek. Są dziewczynki jak laleczki , a chłopcy to waleczni rycerze. W karnawale życie płynie jak bajecznie piękne sny.”

 

Więcej …
 
Jasełka 2011

Kiedy  za oknem wciąż 10 stopni , śniegu ani śladu , trudno uwierzyć , że to  już , że znowu tak szybko biegnie czas.

 

Więcej …
 
85 urodziny Kubusia Puchatka i Światowy Dzień Misia Pluszowego

 W dniach od 19 listopada do 27 listopada w  naszej szkole obchodziliśmy  85 urodziny Kubusia Puchatka oraz  Światowy Dzień Pluszowego Misia .

Więcej …
 
O recyklingu wiemy już wszystko!

Nie jesteśmy obojętni na wygląd naszego otoczenia.Wielu pewnie tylko wzruszy ramionami . Na szczęście wielu wie także , że jeśli nie zadbamy o klasę , szkołę , osiedle , będziemy mieszkać w świecie - śmietniku . Dlatego też Samorząd Uczniowski przeprowadził w dniach 26-27 listopada 2011 r.  akcję edukacyjną .

Więcej …
 
Święto Niepodległości- odsłona druga.

 

W dniu 13 listopada odbył się tradycyjny już turniej rodzinny z wiedzy Polsce . W szranki stanęli uczniowie starszych klas wspierani przez rodziców.Tym zmaganiom przygladali sie nie tylko rodzice , uczniowie i nauczyciele  ale także nasz gość- były reprezentant Polski w rugby pan Piotr Muchowski .Poniżej- wywiad przeprowadzony przez ucznia naszej szkoły .

Więcej …
Święto Niepodległości- odsłona druga. PDF Drukuj Email

 

W dniu 13 listopada odbył się tradycyjny już turniej rodzinny z wiedzy Polsce . W szranki stanęli uczniowie starszych klas wspierani przez rodziców.Tym zmaganiom przygladali sie nie tylko rodzice , uczniowie i nauczyciele  ale także nasz gość- były reprezentant Polski w rugby pan Piotr Muchowski .Poniżej- wywiad przeprowadzony przez ucznia naszej szkoły .

 

W którym mieście znajduje się pomnik psa Filusia? W co całujemy Dyla Sowizdrzała , obejmując piec w Dworze Artusa w Gdańsku? Gdzie jest kamienica Przybyłów ? W którym roku odegrano  pod Monte Cassino  Hejnał Mariacki ?
Jeśli , drogi czytelniku , myślisz , że nikt nie zna odpowiedzi na takie pytania , to jesteś w błędzie. Nasi uczniowie , z niewielką pomocą rodziców  , znakomicie  się z nimi uporali. Prawie bezbłędnie. Dopiero ostatnie z 68 pytań zadecydowało o wynikach turnieju , jaki odbył się  tradycyjnie w naszej szkole  z okazji Święta Niepodległości .Wszyscy uczestnicy wykazali się refleksem  i głęboką wiedzą o Polsce. Prowadzący konkurs pan  W.Iżycki  już zapowiada podniesienie poprzeczki w przyszłym roku.Tego dnia aula szkolna została wspaniale udekorowana przez członków Polskiego Stowarzyszenia Edukacyjnego i Rady Rodziców. Dzięki nim uczestnicy dostali słodkości i pamiątkowe dyplomy.Dziękujemy!

Dziękujemy również fundatorowi nagród -  Instytutowi Pamięci Narodowej .

 

 

Po turnieju uczeń I klasy LO Igor Szyszka przeprowadził wywiad z naszym gościem - panem Piotrem Muchowskim.Zapis wywiadu prezentujemy poniżej .

 

I.Sz.Witam wszystkich bardzo serdecznie. Nazywam się Igor Szyszka , jestem uczniem tejszkoły,chodzę do kl.ILO. Chciałbym przedstawić wam kogoś bardzo ciekawego , ale zanim to nastąpi mam  pytanie.

Czy wiecie cokolwiek na temat rugby? Na pewno zetknęliście się z tym sportem , chociażby w szkole, gdyż mieszkacie w Irlandii. Rugby jest sportem z góry traktowanym jako bijatyka , bez zasad. Nic bardziej mylnego.Właśnie w tym celu zaprosiłem mojego gościa , który z rugby był związany przez 30 lat ; najpierw jako zawodnik , poźniej jako działacz i trener. Jako zawodnik grał w Budowlanych Lublin , Rudzie Śląskiej oraz w holenderskiej ekipie Amstelveen . Ale do rzeczy.
Spotkanie z panem Piotrem Muchowskim  nie zostało zaaranżowane przypadkowo właśnie dzisiaj. Wraz z moim ojcem  pan Piotr grał wiele lat w tym samym klubie ; mieli zaszczyt , bo chyba mogę tak powiedzieć , występować  w reprezentacji naszego kraju .Ta wielka pasja-rugby  - połączyła nasze dwie rodziny przyjaźnią. Zresztą wiem , że ten specyficzny sport jednoczy wielu zwolenników , zawodnicy bardzo szanują się nawzajem. Chciałbym , korzystając z okazji , zadać parę pytań na temat reprezentowania Polski na arenie międzynarodowej .

I.Sz .Każdy ma swoje zdanie na ten temat , ale opinia pana wydaje się najważniejsza. Jak to jest grać z orzełkiem na piersi oraz usłyszeć hymn narodowy?
 
P.M. W rugby w Polsce jest akurat tak , że nie zarabia się dużych pieniędzy za grę , a często się dokłada własne. Swój wolny czas , który można przecież spędzić  na różne sposoby  , wykorzystuje się na swoją pasję .Największą nagrodą dla każdego rugbisty jest usłyszeć hymn Polski i zagrać z orzełkiem na piersi. W momencie kiedy grany jest hymn , wielu z zawodników, którzy ważą ponad sto kilo , wyglądają niesympatycznie  , a nawet strasznie , łamie się głos i pojawiąją się łzy wzruszenia . Wiem , bo stałem w takim kręgu i czułem , że nie tylko dla mnie ,  ale dla każdego  z moich kolegów grany jest hymn . Było to coś wyjątkowego . Rozpierała nas duma , że jesteśmy Polakami i  że dla nas grają Mazurka Dąbrowskiego . Nie wiem jak jest teraz , ale kiedyś największą nagrodą za grę w reprezentacji był strój , w którym występowaliśmy.

I.Sz.Czy tylko Polacy grający w rugby podchodzą do tego sportu w sposób tak emocjonalny?

P.M. Trudno uogólniać , ale raczej dla każdego zawodnika grającego w rugby jest to coś niezwykłego . Jeżeli będziecie kiedyś mieli możliwość obejrzenia meczu rugby, nie omińcie nigdy momentu odsłuchania hymnu . Jest to niesamowita chwila  i widok ; grupa 20 mężczyzn , sprawiających wrażenie monolitu , a na twarzach rysuje się odwaga , wzruszenie , duma  ,nawet łzy. Często operatorzy kamer  wyszukują tych zawodników z premedytacją , by pokazać jedynie  tych , którzy nie potrafią ukryć swoich emocji. Jest to ogólnie przyjęte wśród rugbystów i prawdziwych sportowców.

I.Sz.Jeżeli Polak wygrywa , to widać na jego twarzy  wielkie wzruszenie . Stojąc na najwyższym podium , słyszy hymn narodowy. W meczach międzynarodowych w rugby Mazurek Dąbrowskiego to preludium , od tego się zaczyna. Co się wtedy czuje? Jakie emocje temu towarzyszą?  Pewnie można o tym książkę napisać. Proszę o krótki komentarz.

P.M. Jak powiem , że to coś niezwykłego i ważnego w życiu sportowca , a gra z orzełkiem to coś wyjątkowego , to oczywiście pomyślicie -  A co on wygaduje , ten hokeista?!- A  taka jest prawda ; jeżeli chcesz uprawiać sport , to po to , by być najlepszym i grać w reprezentacji .Na początku – podwórka , klasy, szkoły  , a potem miasta i kraju. Wydaje mi się rzeczą normalną , że w momencie , kiedy „dochodzisz“  do tego najwyższego wyróżnienia , którym jest reprezentowanie kraju , masz uczucie , że ci się udało , że się spełniłeś i osiągnąłeś życiowy sukces. Czujesz dumę i spełnienie własnych marzeń , ale również czujesz odpowiedzialność za to, że reprezentujesz Polskę. Dociera do ciebie  , że to dla ciebie grają ten hymn.

I.Sz.Wgłębiając się jednak w pana karierę – ile razy występował pan, wliczając oczywiście występy klubowe?

P.M.W rugby grałem nieprzerwanie przez 17 lat. W ciągu całej mojej kariery rozegrałem ponad 300 spotkań , w tym oczywiście  spotkania reprezentacyjne , między innymi z ojcem Igora.

I.Sz. Co z kontuzjami ? Rugby to sport kontaktowy , nie ma tinky-winky  i miziania , jest wyłącznie ostra gra. Patrząc na twarz mojego ojca , efekty gry są widoczne  na pierwszy rzut oka , np. jego ucho , które przyjęło nazwę kalafiora , bo po prostu wygląda jak kalafior . Jak to było u pana z urazami?

P.M.Na szczęście , kontuzje mnie omijały ; oprócz kilku siniaków  nic mi się nie działo . Kontuzje w sporcie to rzecz normalna , lecz wbrew pozorom , w rugby nie ma ich tak wiele . Kiedy kilku zawodników upada na ziemię i już wydaje się, że nikt nie wstanie, po chwili wszyscy się podnoszą i biegną dalej. Jest to możliwe dzięki   ciężkim przygotowaniom na macie , szczególnie w okresie zimowym .

 I.Sz. Rugby, mówi się , to sport dla twardych ludzi. Nie chodzi o budowę ciała , bo spotykani są gracze drobni i filigranowi , jak i atleci. Chodzi tu raczej o charakter człowieka -  by nie przejmował się niepowodzeniami i dążył do jedynego celu , którym jest zwycięstwo. Pytanie do pana: Jak rugby wpłynęło na pana charakater ; czy gra w rugby pomagała panu w podejmowaniu życiowych decyzji?

P.M. Tak , to prawda . A czy wpłynęła na mój charakter ? Oczywiście. Rugby nauczyło mnie nie tylko pokory, ale również szacunku dla przeciwnika . Łatwiej jest oceniać ludzi i sytuacje życiowe. Podobnie jak na boisku , trzeba sobie radzić , rozwiązując pewne sytuacje ;  rugby jest jak życie, taka gra strategiczna. Trzeba wiedzieć jakie ma się atuty, a jakie słabości.  Trzeba robić tak , by zawsze wygrywać . Jak nie siłą , to sposobem. 
Na zakończenie naszego spotkania chciałbym przypomnieć wam, choć zapewne doskonale o tym wiecie, że przecież wy wszyscy jesteście reprezentantami Polski. Jesteście Polakami , a być Polakiem to brzmi dumnie. Pamiętajcie o tym zawsze i wszędzie, gdziekolwiek na świecie będziecie mieszkać. Reprezentujcie naszą ojczyznę najlepiej jak potraficie. Oczywiście życzę wam samych sukcesów w dążeniu do celu i spełnienia marzeń. 

**************

Na zakończenie spotkania pan Muchowski i Igor przeprowadzili krótki konkurs na temat rugby. Zwycięzcy otrzymali piłki do tej gry.Dziękujemy.

 

 

 
Copyright © 2005 - 2011 - Szkolny Punkt Konsultacyjny przy Ambasadzie RP w Dublinie. Realizacja: Projektowanie stron internetowych Design STUDIO